Skład zespołu

Małgorzata Wilczyńska – Mazur
W składzie niemal od początku. Gra głównie na whistlach (tin/low) i sopiłkach, ale nie waha się zasiąść do pianina, czy chwycić za jajo. Odkąd koledzy zagonili do śpiewania, ciężko ją odgonić od mikrofonu. Gdy nie muzykuje, miesza zioła. W zespole pełni zaszczytną funkcję zołzy, a w rodzinie opiekunki terrarium z żółwim stadem

Grzegorz Żółwik Mazur
Gadzina z rodziny Mazurów. Do zespołu dołączył w 2011 roku mając zaledwie 123 lata. Istnieją spekulacje dotyczące pochodzenia przydomka „Żółwik” jednak wszyscy świadkowie nadania przydomka wyginęli, co pozostawia sytuację niewyjaśnioną. W zespole gra na akordeonie i mruczy. Występuje okresowo w innych, zaprzyjaźnionych zespołach jak Inula, Żmije, Szkocka Trupa czy Mechanicy Shanty. Prywatnie mąż Gosi Wilczyńskiej – Mazur i ojciec stada małych żółwiczątek. Gatunek niemigrujący, osiadły na świętokrzyskiej wsi Kosowice.

Radosław Wójtowicz
W trzech słowach: ojciec – dyrektor – założyciel.
A naprawdę? Ojciec? – wciąż jednak nie.
Dyrektor? – kiedyś nawet autorytarny, dziś raczej demokrata.
Załozyciel? – o tak, ostatnio znowu założył glany.
Najstarszy, choć jeszcze jedyny, który nie nosi okularów. Nie spełnił jeszcze wszystkich swoich muzycznych marzeń, więc na szczęście lub na nieszczęście tak szybko z graniem nie skończy.

Marcin Taćkiewicz
Krakus z wyboru. W zespole od samego początku – najpierw gościnnie, ale długo nie trzeba było go przekonywać! Od kiedy pamiętamy, nie lubi pustego portfela, ciepłego piwa i zimnej pizzy. Urodzony optymista – zawsze widzi tylko pełne szklanki (a jeśli ich nie widzi, to dąży do tego by je zapełnić, czasem to inni usilnie dążą do zapełnienia jego szklanek – nie protesuje). Uwielbia sarkastyczne poczucie humoru i do dziś nie wiemy dlaczego tak go śmieszy słowo „brzeszczot”…?! Gitarzysta, chociaż zdarza mu się też grać na bodhranie. Sporo mówi i chętnie rozmawia o wszystkim, a proste, krótkie zdanie potrafi zmienić w długie historie. Dlatego w zespole pełni funkcję „spacji” między piosenkami na koncertach, czyli zespołowego konferansjera (zagada Was również poza sceną). Śmiało możecie od niego kupować płyty na naszych koncertach – na pewno przekona Was do słusznego wyboru!

Bartosz Woźniak
Jak sam mawia przyszedł na gotowe – w składzie od 2020 roku. Śpiewa, gra na gitarze akustycznej, a od niedawna na guitalele i mandolinie, którą pieszczotliwe zwie mandaryną. W przeszłości związany z zespołem Portfolk, z którym stawiał pierwsze kroki na scenach piosenki żeglarskiej. Największa głowa w zespole (i nie ma to związku z ilością oryginalnych pomysłów). Prywatnie mąż i (ł)ojciec.